Czytając historię stosunków Polski z jej sąsiadami, nie sposób nie dostrzec powtarzalności niektórych wydarzeń. Czy one nas czegoś uczą ?
Właśnie mija 70 rocznica podstępnego uprowadzenia do Moskwy polskiej elity politycznej przez sowiecki kontrwywiad wojskowy SMIERSZ (Smiert’ Szpionom – pol."śmierć szpiegom") w marcu 1945 roku.
W czasie, gdy były już znane efekty Konferencji Jałtańskiej a koniec III Rzeszy był tylko kwestią czasu, przywództwo Polskiego Państwa Podziemnego szukało sposobów włączenia jego struktur w narzucony Polsce system komunistycznej władzy. Już 4 marca odbyło się w Pruszkowie pierwsze spotkanie delegacji AK z płk Pimienowem, pełnomocnikiem gen. Iwana Sierowa, szefa SMIERSZ-a (fot obok).
Pimienow zapewniał, że strona sowiecka ma uczciwe zamiary, a podjęcie rozmów przyniosłoby odprężenie w stosunkach między AK a stroną sowiecką.
Podsuwał tezę, że Rosjanie widzą brak oparcia Rządu Tymczasowego, instalowanego pod jej nadzorem, w polskim społeczeństwie i pragną porozumienia z szerszym przedstawicielstwem narodu.
Polscy przywódcy przyjęli zaproszenie do Pruszkowa na omówienie detali polsko-sowieckiego porozumienia.
27 marca na spotkanie przybyli: delegat rządu i wicepremier Jan Stanisław Jankowski (powyżej z prawej), ostatni Komendant Główny AK gen. Leopold Okulicki (po lewej), przew. Rady Jedn. Nar. Kazimierz Pużak (PPS), Józef Stemler-Dąbski, wicemin. Dep. Inf. Del. RP na Kraj, Antoni Pajdak (PPS-WRN), Stanisław Jasiukowicz (z prawej poniżej) , Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski i Aleksander Zwierzyński (Str. Nar.), Józef Chaciński i Franciszek Urbański ze Stronnictwa Pracy, Adam Bień, Kazimierz Bagiński i Stanisław Mierzwa (Str.Lud.), oraz Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski (Zjedn.Dem.).
Politycy mieli się spotkać z gen. I. Sierowem, który posiadał oficjalne upoważnienie do rozmów od gen. Żukowa. Miejscem spotkania (fot poniżej wejście z pamiątkowymi tablicami) okazała się lokalna siedziba NKWD.
W nocy z 27 na 28 marca wszyscy polscy delegaci zostali podstępnie aresztowani i wywiezieni do Moskwy, gdzie umieszczono ich w więzieniu na Łubiance.
Nieśmiało interweniujących ambasadorów Wielkiej Brytanii i USA poinformowano, że „żadnego porwania nie było”.
Dopiero 5 maja sowieci podali wiadomość o aresztowaniu Polaków pod zarzutem prowadzenia działań dywersyjnych.
Ta dekapitacja przywództwa Polskiego Państwa Podziemnego, które wierzyło, że Rosja Sowiecka będzie respektować podstawowe normy stosunków międzynarodowych, była „de facto” końcem jego istnienia.
I jeszcze znajomy gest komunistycznego rządu Polski w stosunku do rosyjskich przyjaciół; przyznanie po wojnie najwyższego polskiego odznaczenia wojskowego:
Orderu Virtuti Militari, gen. Sierowowi.
