Pierwszym punktem programu była msza św.
w intencji zmarłych, rozproszonych po świecie,
zesłanych na Syberię i pomordowanych Kresowian,
która odbyła się w kaplicy Królowej Polski, lub
jak kto woli, Cudownego Obrazu Najśw. Matki Bożej.
W niedzielę przy ołtarzu był obecny
i homilię wygłosił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Celebrans wspomniał o dramacie wiernych synów i córek II Rzeczpospolitej,
którzy po wojnie zostali zmuszeni
do opuszczenia swych domów i ziem,
choć przez stulecia należały one do Polski.
Pamiętajmy
więc także
o 11 lipca 1943 roku kiedy to do polskich kościołów rzymsko-katolickich
wdarli się, pod przywództwem
członków UPA i UON, uzbrojeni w siekiery, widły i kosy
Ukraińcy, mordując w trakcie mszy modlących się
wiernych i posługujących przy ołtarzach księży.
Następnym punktem programu było spotkanie
w Auli Ojca A.Kordeckiego, wypełnione
wystąpieniami Prezesów Kongresu Kresowian i Polonii
oraz zaproszonych gości. Odczytano list prezydenta-
-elekta z przesłaniem dla uczestników Zjazdu.
Wśród zaproszonych gości obecni byli reprezentanci niektórych partii politycznych, wśród których szczególną uwagę zwrócił Paweł Kukiz, od wielu lat aktywnie działający, wraz z niedawno zmarłym ojcem, na rzecz Polaków za naszą wschodnią granicą. Zaproponował, by miejsce w polskim parlamencie mieli również reprezentanci Polonii.
Wymienił tutaj panią Marię Pyż, obecną na sali redaktorkę polskiego Radia Lwów, jako kandydatkę na listę wyborczą swojego ugrupowania, która również zabrała głos, z wyrzutem opisując stosunek obecnych władz Polski do problemów Polaków na Ukrainie.
Szczególnie zasłużonym, dla ruchu Kresowian, wręczono pamiątkowe medale i dyplomy. A potem były występy. Gościem Zjazdu był Maciej Wróblewski, jako gwiazda wieczoru, ze swoim hymnem „Zaszum nam Polsko”. Wystąpił również chór "Echo Kresów" z Kędzierzyna-Koźla przypominając tradycyjne przeboje lwowskie i kresowe.
Nie mogło też zabraknąć stałego punktu programu zjazdowego, jakim co roku jest poczęstunek chlebem, przywiezionym specjalne na tą okazję przez naszych rodaków z Ukrainy.
Po południu odbył się jeszcze jeden rytuał, powtarzany