29/30.11.2017. Pamiętna Noc Listopadowa.
Jedno z najważniejszych polskich powstań narodowo-wyzwoleńczych zaczęło się nocą.
Był koniec listopada 1830 roku.
Spiskowcy z warszawskiej Szkoły Kadetów zebrali się pod Belwederem, gdzie balował Książę Konstanty, nieświadomy
niczego
carski zarządca Królestwa Polskiego. Jego wierna gwardia przemyciła go jednak
bezpiecznie poza miasto gdy powstańcy opanowywali skład broni na Arsenale.

Rozterki, które targały polskimi powstańcami pewnie najlepiej ukazał bohater "Dziadów"
Adama Mickiewicza - Kordian.
Czy popełnić zbrodnię na przywódcy ciemiężącego Polaków narodu; czy wojna powinna być toczona w polu, jak obok czy poniżej na obrazie Wojciecha Kossaka.
Nie mieli takich rozterek zaborcy.
Na codzień gnębili i wynaradawiali
Polaków, zmuszając dzieci do nauki
w obcym im jezyku, narzucając
drakońskie prawa i traktując jak
obywateli drugiej kategorii.
W czasie konfliktów zbrojnych masowo
mordowali lub w najlepszym razie więzili,
rabowali, wyrzucali z domów lub używali
jako niewolnicza siła robocza.

Polacy jednak stawali ością w gardle swoim
ciemiężycielom i po upadłych powstaniach urastali
w dumie i determinacji by jednak wolność odzyskać.
Przywódca listopadowego zrywu po upadku Powstania
został zesłany na katorgę. Wielokrotnie podejmował
próby ucieczki, za które karany był morderczą chłostą
i surowymi reżimami zsyłki. Powrócił do kraju jako wrak
człowieka ale przeżył swoją karę. Dlatego pamiętajmy.
Powstanie Listopadowe i porucznika Piotra Wysockiego.
On też poświęcił swe życie sprawie niepodległej Polski
którą cieszymy się dzisiaj.
Również w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie gdzie spoczywa ten kamień.