14-15.08.2017. Dni Wojska Polskiego.
W tym roku mieliśmy dwa dni na świętowanie, lub raczej jeden dzień i trochę drugiego, aby przypomnieć sobie
i uświadomić, że nic się nie zmieniło od tysięcy lat
w życiu narodów, które chcą żyć w pokoju.
Muszą być gotowe na wojnę, bo sprawna
i silna armia jest gwarantem bezpieczeństwa państwa i jego obywateli.
Dowództwo Garnizonu Gliwickiego zorganizowało w tym roku uroczystość
w przeddzień Dnia Wojska Polskiego;
w tradycyjnym formacie: msza św w kościele garnizonowym, przemarsz na plac Józefa Piłsudskiego, apel poległych,
złożenie kwiatów pod pomnikiem Marszałka i defilada pododdziałów przy dźwiękach orkiestry, która towarzyszyła
uczestnikom podczas całego wydarzenia.
Jak zwykle obecne były pododdziały z gliwickich jednostek, kombatanci, przedstawiciele władz i zaproszeni goście.
My również uczestniczyliśmy w uroczystości, choć w nieco okrojonym składzie. Sezon urlopowy ma swoje prawa, ale i
tutaj pogoda nam sprzyjała i przeżyliśmy bardzo miły wieczór w przeddzień oficjalnego święta naszych żołnierzy.
Wszędzie spotykaliśmy znajome twarze, stopniowo ciemniejące w zachodzącym słońcu i szybko zapadającym mroku.
Dodatkową atrakcją były znicze,
zwłaszcza te rozświetlające drogę maszerującym kolumnom.
A w Warszawie ? 15 sierpnia defilada odbyła się równie sprawnie, choć różnie poruszali się jej uczestnicy.
Jedni pieszo, inni na pojazdach, jeszcze inni na koniach a także ... na skrzydłach samolotów.
I byli obecni różni żołnierze; nasi i cudzy ( ale zaproszeni ), w galowych mundurach
i polowych panterkach.
Wszyscy prezentowali się godnie i marsowo ( foto - MON ).
Jak to wojsko w szyku.
Wszystkim żołnierzom w Dniu Ich Święta składamy wszystkiego co najlepsze.
100 lat ! Niech nam żyją !