01.11.2017. Pamiętamy Powstanie Lwowskie.
Dzień Wszystkich Świętych w tym roku był pochmurny i ponury ale jak zawsze nasze cmentarze były pełne światła.
Pamiętamy o naszych bliskich, którzy odeszli, zastanawiamy nad śmiercią, która na wszystkich czeka,
zamyślamy nad sensem życia.
W zapadającym mroku pogłębiamy refleksję również nad tymi, którzy nie mają rodzin, umierają w samotności,
w odosobnieniu.

Być może w takich chwilach przychodzi nam na myśl piosenka Krzysztofa Klenczona – Biały Krzyż.
Krzyż na mogile żołnierza, który zginął w walce o to byśmy mogli żyć
w wolnym kraju, używać w mowie
polskiego języka, pielęgnować
i cieszyć się dobrami polskiej kultury.

1 listopada pamiętamy niezwykły w naszej historii zryw młodzieży polskiej Lwowa, która tego dnia w 1918 roku
powstała przeciw ukraińskim jednostkom austriackiej armii, zajmującym ich miasto
i proklamującym je stolicą
wolnej Ukrainy.
Po 22 dniach walk Lwów został oswobodzony
a nadciągające z odsieczą jednostki nowo
tworzącej się
armii polskiej wkrótce wsparły powstańców.
Określenie „Powstanie Lwowskie” w informacyjnej sieczce Internetu często odnosi się do lwowskiego odcinka
akcji „Burza” podczas zorganizowanych przez Armię Krajową działań na zapleczu wojsk niemieckich w trakcie
II wojny światowej. Wydaje się jednak, że wobec szerokiego zasięgu akcji AK trudno jest wyodrębnić Lwów jako
obszar tych działań w sposób historycznie tak zamienny.
Tymczasem pozostała prawda, historia i sztuka, która w artystyczny sposób ukazywała czyn młodych Polaków
( jak obraz Wojciecha Kossaka – Orlęta Lwowskie w obronie Cmentarza Łyczakowskiego - powyżej ).
Pozostała nekropolia polska we Lwowie.
Pozostała pamięć, którą, jak ojcowie nasi, czcimy tradycyjnie tego dnia.