14.02.2018. Armia Krajowa. Rocznica powstania.
W tym roku dzień pamiętnego rozkazu Naczelnego Wodza gen.Władysława Sikorskiego powołującego w 1942 roku do życia na okupowanych

przez hitlerowskie Niemcy terenach Polski Armię Krajową
przypadł w Środę Popielcową.
Dla wielu skojarzenia z imieninami
św. Walentego, które obchodzimy tego
dnia, też budzą zgoła inne refleksje.
To przecież "import z Zachodu" czyli "Walentynki". Dla zakochanych okazja do zademonstrowania
swoich uczuć na kartce
lub w bukiecie koniecznie
czerwonych kwiatów.
Niektórzy o nich zapominają, niektórzy
nie mają komu ich podarować.
Jeszcze inni uznają tę okazję za jakąś
taką "nie polską".
A tymczasem tego właśnie dnia powstała największa w II wojennej Europie
armia podziemna.
Zcalona z formacji
Związku Walki Zbrojnej, Batalionów Chłopskich, a potem i oddziałów Narodowych Sił Zbrojnych
i innych pomniejszych
formacji była prawdziwą potegą.
Propaganda PRL-owskiej władzy w opisach wojennych wydarzeń starała się przemilczać albo lekceważyć jej wkład w wojnę z
Niemcami. Tymczasem dokumenty podają dziesiątki tysięcy

zorganizowanych przez AK akcji
sabotażu, dywersji i działań zbrojnych
w wyniku których okupanci Polski
ponosili dotkliwe straty w ludziach i sprzęcie.
Z czasem Armia Krajowa i jej członkowie wrócili w chwale do świadomości polskiego społeczeństwa a dziś nawet
statki nazywane są imieniem ich formacji.
Pamiętajmy więc ten dzień. W tym roku okazję do radości, zadumy i refleksji. A głowy posypmy popiołem.
Bo prochem jesteśmy i w proch się obrócimy.