24.10.2018. Mjr Antoni Żubryd. Wspomnienie.
Mija kolejna rocznica śmierci jednego z legendarnych przywódców powojennego podziemia, walczącego w szeregach
Narodowych Sił Zbrojnych na Podkarpaciu.
Major Antoni Żubryd ps. „Zuch”, „Orłowski” został podstępnie zamordowany w 1946 roku przez swojego towarzysza broni,
który został tajnym agentem UB, zdolnym następnie do
dokonania takiej samej zbrodni na jego żonie Janinie
będącej w ósmym miesiącu ciąży.
Imponująca ilość akcji oddziału „Zucha”
skierowanych przeciwko nowoinstalowanej
na jego rodzinnej ziemi „władzy ludowej”,
a także grasującym w okolicy bandom
UPA budził respekt, lecz i on wiedział, że jego walka
stopniowo stawała się beznadziejna i zdecydował się na emigrację,
której jednak nie zdążył zrealizować.
W 1994 roku na wniosek Związku
Więźniów Politycznych Okresu
Stalinowskiego Sąd Wojewódzki w Rzeszowie zrehabilitowal
A.Żubryda ale próba osądzenia jego zabójcy zakończyła się
niepowodzeniem. Miejsce śmierci
małżeństwa Żubrydów uczczono krzyżem
a miejsca kaźni jego współtowarzyszy
pamiątkowymi tablicami.
Wikipedia pełna jest wypisów z bogatej
bibliografii na temat walki i śmierci „Zucha”. Jego pierwszy syn
Janusz, który w wieku 6 lat został aresztowany, kilkakrotnie
był na uroczystościach w Barucie. Jego ojciec zaś był synem
swojej ziemi i swoich czasów, gdy "gwałt się gwałtem odciskał",
który po wielu próbach i porażkach, ostatecznie wybrał walkę po właściwej stronie.
Za grobem historia przyznała mu rację.