01-02.11.2018. Święta pamięci i historii.
W tym roku wyjątkowo ciepła pogoda w dzień Wszystkich Świętych sprzyjała odwiedzinom naszych bliskich lub wyjazdom
do miejsc pamięci minionych wydarzeń.
Nie wszystkie zakończyły się jednak zgodnie z planem. Nasi koledzy jadąc ze zniczami na groby Orląt Lwowskich
zostali zatrzymani na granicy ukraińskiej i musieli zawrócić.

Uchwalone na wprędce „święto odzyskania wolności”
ukraińskich władz Lwowa obchodzone ... 1 listopada
stało się

pretekstem do zamknięcia Cmentarza Łyczakowskiego tego dnia.
Nie przeszkodziło jednak
naszym rodakom,
którzy
w godzinach późniejszych odwiedzili groby swoich
bohaterów, zaś pokazało desperację tamtejszych
decydentów, goniących własny ogon w próbie wymazania prawdy historycznej z pamięci narodu.
Zdjęcia nadesłane nam przez organizatorów
obchodów rocznicy wybuchu Powstania Lwowskiego i tradycyjnych form polskiego świętowania tych dni na Łyczakowie
i Cmentarzu Janowskim we Lwowie
napawają otuchą.

Byliśmy, jesteśmy i będziemy.
I tam i tu.
Tymczasem w Polsce,
jak zwykle, cmentarze
okryły się płaszczem
kwiatów, zniczy i wieńców.
Przy okazji z refleksją
obserwujemy mijający czas
przemian w otaczającym nas
świecie.
Nawet na odnawianych pamiątkowych tablicach, niosących ślady germanizacji polskich nazwisk,
czy naturalnej destrukcji
warunków atmosferycznych na pomnikach i krzyżach.

Tak było kiedyś a jak będzie jutro ?
Na cmentarzach i w kościołach zbieramy
imiona i nazwiska osób, do odczytania
„wypominków” w Dzień Zaduszny.
Czy pomoże im to w odkupieniu zła
i krzywd za życia wyrządzonych innym ?
W to wierzymy, lecz decyzja
pozostaje w rękach Najwyższego.
1 listopada pamiętamy też o rocznicy
przyjęcia święceń kapłańskich przez św. Jana Pawła II.
Orędownika
polskich spraw u Pańskiego Tronu. Jednak i my
sami musimy również pomóc sobie rozwiązując je mądrze tu
na ziemi.
Ziemi, która zawsze i wszędzie rządzi się prawami
natury. Jego prawami. Również na grobach zmarłych.
Wszystkich Świętych. Dzień Zaduszny. Niezwykle polskie święta.