1-3.03.2019. Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
W tym roku również, i staje się to tradycją, obchodziliśmy nie jeden ale trzy dni
pamięci niezłomnych bojowników Rzeczpospolitej.
Czyli tych, którzy po klęsce Niemiec hitlerowskich
i zakończeniu II wojny światowej kontynuowali
walkę na terenie Polski o jej prawdziwą wolność.
Kiedy z perspektywy
historycznej patrzymy na
poniesioną przez nich
ofiarę krwi, a często
i życia, widzimy coś, czego ich oprawcy nigdy nie
rozumieli; potęgę wiary w słuszność swej walki, i tego
że ostatecznie zło musi przegrać, a dobro zwyciężyć.
W piątek 1-go marca w Kościele Garnizonowym w Gliwicach odbyła się msza św.
tradycyjnie organizowana przez gliwicki klub Gazety Polskiej, po której przy
Kaplicy Pamięci byliśmy świadkami apelu poleglych, złożenia kwiatów i wieńców.
Podobne uroczystości odbyły się w innych miastach powiatu, jak ta, zorganizowana
przez naszych kolegów ze SPAK w Pyskowicach. W jej trakcie
przypomniano życiorys jednego z mieszkańców miasta, ojca naszej koleżanki, ś.p. Józefa Nowaka, który po wojnie był więziony za swoje przekonania i działalność w strukturach

zbrojnego podziemia ( zob. Niezłomny życiorys niezłomnego człowieka.
JOZEF NOWAK - 1920 - 2020. Góral, akademik, więzień Oświęcimia i Wronek ... ).
Szkoda, że tego dnia o Pyskowicach było głośno
w ogólnopolskich mediach głównie za sprawą
skandalu, wywołanego wystawą prac dzieci na temat
“tolerancji", w lokalnej Szkole Podstawowej.
Szkole do której kilku z naszych członków
uczęszczało w młodości.
W sobotę 2-go marca, wraz z członkami Gliwickiego Bractwa Kurkowego, wzięliśmy
udział w strzeleckim konkursie w Dzierżnie, którego rezultatem były dyplomy

i puchary zdobyte m.in. przez jedyne
wśród strzelających panów panie.

W ten sposób, tego dnia musieliśmy uznać
wyższość średniej osiągnięć płci pięknej
nad brzydką. Ciekawe, że stało się tak właśnie w tej szczególnej konkurencji.
A w niedziele 3-go marca był Bieg Wilczym Tropem, lub raczej trzy biegi, w których
uczestniczyły wszystkie pokolenia mieszkańców Gliwic. Tym razem bazą imprezy,
której zasięg przekracza już granice nie tylko Polski ale i Europy, była Szkoła
Podstawowa nr 18 przy ul. Okrzei, a trasa biegła przez sąsiadujący z nią park.
Frekwencja znów przewyższyła przewidywania organizatorów, którym z „centrali”
przysłano “jedynie” 400 pakietów uczestnika. A w nich koszulki z podobiznami
bohaterów niezłomnych, a wśród nich byli m.in. Antoni Heda, Władysław Siła-Nowicki
i Paweł Jasienica, widniejący na piersiach naszych biegaczy w Gliwicach.
Pogoda dopisała, nastroje też, nie mówiąc o kondycji, którą podziwialiśmy zwłaszcza
u dzieci, seniorów i seniorek. Byli tacy, którzy biegli z psami, “na barana”,
na ramionach a nawet ze śpiącym w wózku dzieckiem ( sprawdziliśmy, autentycznie
spało ! ).
Wśród uczestników był znów obecny nasz lokalny poseł Piotr Pyzik a wśród
widzów i gości nasza europoseł Jadwiga Wiśniewska ( udzielając oczywiście wywiadu
dla telewizji ).
Podsumowując imprezę można powiedzieć, że było fajnie,
było swojsko i, jak to określił jeden z uczestników, „było w sam raz”.