31.08-01.09.2019. 80 rocznica wybuchu wojny.
W tym roku obchodziliśmy kolejną dziesiątkę rocznicy wybuchu największego
i najtragiczniejszego pod względem ilości ofiar konfliktu zbrojnego w dziejach świata.
II wojny światowej.

Kiedy analizujemy z dystansu
czasu wypadki, które do tego doprowadziły,
trudno nie zgodzić się z opinią
prezydenta RP Andrzeja Dudy,
wygłoszoną 1 września podczas
centralnych uroczystości
w Warszawie, jak też licznych
historyków, że zbrojny napad na Polskę w 1939 roku był oczywistą
konsekwencją przyzwolenia świata na niemiecki “pokojowy”
Anschluss Austrii, aneksję zachodnich Czech, litewskiej Kłajpedy

a później opanowanie reszty Czech,
Słowacji i Moraw.
Przyzwolenie bowiem na zło
wcześniej czy pózniej kończy się
jego niekontrolowanym rozprzestrzenieniem.
W minioną sobotę,
w przeddzień rocznicy, w budynku dawnej radiostacji
w Gliwicach odbyło się spotkanie poświęcone zorganizowanej tam przez Gestapo 31 sierpnia
1939
roku prowokacji i pierwszej ofierze mającej się
rozpocząć wojny; mieszkańcowi Łubia k/Pyskowic
powstańcowi śląskiemu Franciszkowi Honiokowi.
Przeprowadzona przez historyków wymiana opinii i wiedzy o tamtych wydarzeniach,
połączona była z prezentacją dostępnych publikacji w tym temacie. Ostatnią z nich
była pozycja zatytułowana: Franz (Franciszek) Honiok 1899-1939 Pierwsza ofiara
II wojny światowej, autorstwa mgr Krzysztofa Kruszyńskiego i jego uczniów:
Martyny Werle, Michała Dylewskiego i Kacpra Jatty ze Szkoły Podstawowej nr 8

w Gliwicach - Bojkowie.
Autorzy byli obecni na sali.
Po spotkaniu złożono kwiaty
i wieńce pod pamiątkową
tablicą u stóp drewnianej
wieży nadawczej radiostacji.
Obecny był Wojewoda Śląski, Prezydent Miasta i gliwiccy parlamentarzyści.
W niedziele zaś, jak co roku, na cmentarzu w Bojkowie o 4.45 uczestniczyliśmy
w uroczystej zbiórce i apelu upamiętniającym godzinę pierwszej salwy z pancernika
Schlezwig-Holstein skierowanej na posterunek

Westerplatte w Zatoce Gdańskiej, na którym swoją
służbę odbywali jej obrońcy, a wśród nich
chor. Aleksander Szewczuk i kpr. Michal Plewak.
U Ich grobów, stanęły warty honorowe, obecne były
rodziny, okoliczni mieszkańcy, uczniowie z pobliskiej szkoły, harcerze, dowódcy i kompania honorowa wojska,
górnicy, strażacy, przedstawiciele władz.
Jak zwykle uroczystość na bojkowskim
cmentarzu była przejmująca i piękna. Cisza, w której można było słuchać głosu
prowadzącego, spokojny samotny śpiew solistki, modlitwę kapłana i refleksje
przedstawiciela władz miasta, była najlepszym akordem myśli i uczuć obecnych
z bohaterami, którzy odeszli.
Świt przebijał się z wolna przez mrok w którym
wybrzmiał jeszcze apel poległych i salwa kompanii honorowej gliwickiego 6 batalionu
powietrzno-desantowego. Na grobach Westerplatczyków spoczęły kwiaty i znicze.
W tym również nasze.
Tego dnia miała jeszcze miejsce harcerska prezentacja programu o czasach walki
i oporu a w pobliskim kościele odprawiono mszę św w intencji spoczywających
na cmentarzu żołnierzy września 1939 roku oraz pokoju na świecie.