28.09.2019. Doroczna uroczystość pod Barutem.
W ostatnią sobotę września, jak co roku, spotkaliśmy się by oddać cześć
i przypomnieć żołnierzy NSZ z oddziału kpt. Henryka Flamego ps. „Bartek”, którzy
we wsi Dąbrówka, na polanie „Hubertus” pod Barutem oddali swoje życie w 1946 roku.

Znów, jak co roku, niebo było dla nas przychylne.
Pomimo nocnej nawałnicy i porannych chmur,
na czas naszej uroczystości słońce oświetliło polanę.
W tym roku wśród nas
zabrakło wojewody
opolskiego, był jednak
przedstawiciel premiera
Morawieckiego. Był również dyrektor generalny Urzędu
Wojewódzkiego w Katowicach, reprezentując wojewodę
śląskiego. Byli parlamentarzyści, z senatorem Probierzem
i posłem Pyzikiem. Był starosta gliwicki. Byli kombatanci ŚZŻAK i ZŻNSZ, byli leśnicy.
Jak zawsze nie zawiedli policjanci z miast i powiatów strzeleckiego i gliwickiego.
Nie zawiodły też klasy mundurowe z Knurowa i Pyskowic.
Nieco słabiej były reprezentowane inne szkoły i ich
sztandary ale, jak stwierdził kolega z ŚZŻAK,

najważniejsze, że tradycja jest
podtrzymywana i uroczystość
co roku się odbywa.
Ciekawe, jaki wpływ na udział
w niej miały zbliżające się wybory parlamentarne i jak
dalej potoczą się losy jej uczestników.
Przewodnictwo mszy św. objął
tym razem ks. ppłk. Krzysztof
Smoleń, z garnizonowej parafii
p.w. św. Barbary w Gliwicach.
Homilię wygłosił ksiądz Jerzy
Andrzej Klichta, ale jego słowa
wywołały tym razem mieszane
uczucia wśród słuchaczy. No cóż, nie zawsze udaje się trafić w dziesiatkę, stwierdził
znajomy członek Bractwa Kurkowego.
Przedstawiciel premiera odczytał list
z przesłaniem do uczestników wydarzenia
z ciepłymi słowami podziękowania
i szacunku za pielęgnowanie cennej dla
potomnych tradycji.
W imieniu Instytutu Pamięci Narodowej
dr Tomasz Greniuch, z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Opolskiej Delegatury IPN,
zabrał głos przypominając co wydarzyło się na polanie Hubertus 73 lata temu.
Dobrym słowem, po zakończeniu części
oficjalnej, podzieliły się z nami córki
żołnierzy NSZ, które niezależnie od
okoliczności, przyjeżdżają rokrocznie
na polanę pod Barutem.
Przebijało z nich uczucie wiary i nadziei,
że pamięć o bliskich nam przodkach
i ich towarzyszach, którzy oddali swoje
życie dla następnych pokoleń,
nie zaginie. A ci, co czują to
w sobie, zawsze będą wracali do miejsc takich jak polana „Hubertus”.
W tym duchu swoich wypowiedzi udzielili, obecnej na miejscu gliwickiej telewizji
„Imperium”, kombatanci i włodarze gminy i powiatu. Teraz czekamy na publikację
programu, poświęconego temu wydarzeniu ( na: https://tvimperium.pl/ ).
Jak zawsze, w trakcie uroczystości, major (!) Biś poprowadził Apel Pamięci wraz
z salwą honorową, po czym poszczególne delegacje, u stóp krzyża partyzanckiego,

złożyły wieńce i wiązanki kwiatów.
Rutynowo podkład muzyczny zabezpieczyła
orkiestra ze Świbia, a chór parafialny
z Wielowsi śpiewem wsparł wokalną
cześć programu.
Organizatorzy, w tym rownież SPAK, zebrali
komplementy za fachowo poprowadzoną
uroczystość.
A my przy redakcji powyższej wiadomości
skorzystaliśmy z fachowo wykonanych zdjęć
m.in. przez Gminny Ośrodek Kultury Wielowieś,
Starostwo Powiatowe w Gliwicach oraz Panią Agnieszkę Dłuciok.
Dziękujemy !