1-3.06.2020. Covid-19, rocznica i pomnik.
Pandemia trwa, rząd stopniowo uwalnia restrykcje. Mimo to tradycyjne wydarzenie,
jak Pielgrzymka Łowicka, nieprzerwanie od stuleci odbywana na Jasną Górę,
została zatrzymana 20 maja.

Ciekawe, czy
tegoroczna Pielgrzymka Kresowian
się odbędzie ?
W naszym Kalendarium 3 czerwca mija
kolejna rocznica ustnej deklaracji szefów
3 państw Ententy: Francji, Wlk. Brytanii
i Włoch, u schyłku I wojny światowej
w 1918 roku, potwierdzającej prawo Polaków do wolnego i niepodległego państwa.
( Na zdjęciu poniżej z prezydentem USA Thomasem Woodrow Wilsonem ).

Głównym architektem tego ważnego punktu,
odbywającej się wówczas konferencji w Wersalu
pod Paryżem, był Roman Dmowski, który uważał
go za swój
największy dyplomatyczny sukces.
A my
1 czerwca ( ! ) otrzymaliśmy
e-maila w sprawie naszej
ostatniej informacji o odnowieniu
Placu Poniatowskiego
w Pyskowicach. Autor który określił siebie: mieszkaniec miasta
i Polak wytknął, że pomnik postawiono dla upamiętnienia
stulecia wydarzeń roku 1813, a nie tylko rocznicy panowania
cesarza Wilhelma II. Spójrzmy więc, na jednej z tablic
zamieszczonej w wiadomości możemy przeczytać o tzw.

“wojnie wyzwoleńczej”,
ale cóż, zamieszczamy
jeszcze jedną, tym razem z elewacji
budynku obok.
Przypomnijmy, w roku 1813 rozegrała się
pod Lipskiem bitwa zwana bitwą narodów,
gdzie naprzeciw armii napoleońskiej,
a w jej szeregach Francuzów, Polaków,
Włochów, stanęły wojska naszych zaborców: Prus, Rosji i Austrii a także Szwecji. W bitwie tej, określanej mianem największej
w Europie do czasów I wojny światowej, Napoleon został pokonany i to było
powodem powstania pomnika.
Obecna narracja niemiecka tą VI koalicję antyfrancuską lat 1813-1814, włączając Wlk Brytanię, Hiszpanię
i Portugalię, nazywa “wojną wyzwoleńczą”.
Cóż, co dla jednych było wolnością, dla innych niewolą. Dla Polski i Polaków okres ten był czasem utraty nadziei na odzyskanie niepodległości.
Dla odwrócenia tonacji, obok, prezentujemy kopię
słynnego obrazu H.Verneta ukazującą pod Lipskiem
księcia Józefa Poniatowskiego, który po niezwykłych czynach, ranny, wobec
wysadzenia mostu, próbował pokonać rzekę Elsterę i trafiony kulą zginął w jej nurtach.
Za swoją postawę, pośmiertnie został mu nadany stopień marszałka Francji,
co dla cudzoziemca było rzeczą niezwykłą. Nie bez powodu zatem
właśnie ten plac w Pyskowicach nosi jego imię.