05.07.-11.07.2020. Pamięci Kresów i Kresowian.
W niedzielę 5 lipca odbyła się jednak, jak co roku, jasnogórska pielgrzymka Światowego Kongresu Kresowian. Przy pięknej pogodzie, z bezchmurnym niebem, nasza duchowa stolica prezentowała się wspaniale.
Z uwagi na wciąż obecną pandemię, ale także
energię prezesa Stowarzyszenia Upamiętnienia
Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów Szczepana
Siekierki z Wrocławia, tegoroczne wydarzenie
zdominowała ceremonia odsłonięcia dwóch tablic
upamiętniających ludobójstwo na kresach.
Przedtem jednak w kaplicy
Najświętszego Obrazu Matki Bożej
odbyła się msza św. pod
przewodnictwem ks. biskupa
Ignacego Deca, z mocnym kazaniem
i przesłaniem pojednania, które
jednak musi poprzedzić uznanie
prawdy przez sprawców ludobójstwa.
Pustawe z początku wnętrza świętego przybytku, uczestnicy nabożeństwa wypełnili
dość gęstym pogłowiem, a wydarzenie uświetnili swoją obecnością ministrowie

i posłowie. Były jak zwykle sztandary Kresowian z ich
licznych ośrodków, był prezes Skalski z żoną Danutą.

Byliśmy i my w okrojonej
delegacji ale za to z
Krzyżem Golgoty Wschodu,
który podkreślił wagę
wydarzenia w naszym kalendarzu.
A potem była uroczystość odsłonięcia tablic, poprzedzona
odczytaniem listów Prezydenta, Premiera i Marszałek Sejmu Rzeczpospolitej.

Drużyna jednostki specjalnej wojska asystowała oficjelom
przy składaniu wieńców pod tablicami. Był nawet moment
wręczenia kilku medali Pro-Patria zasłużonym działaczom

organizacji kresowych
przez ministra Kasprzyka.
Sam minister
otrzymał zresztą również order zasługi od Prezesa
Kongresu Kresowian za wybitne zaangażowanie
w sprawy ruchu i jego historycznej wagi.

Głos zabrał jeszcze 92 letni prezes Siekierka, który co najmniej

od 30 lat pielęgnował, katalogował
i wydawał zbiory kilku tysięcy
dokumentów i wspomnień naocznych
świadków ukraińskich zbrodni, wzbudzając szacunek i podziw.
I to było wszystko. Zapowiedziano wprawdzie
konferencję naukową w auli Jana Pawła II ale ograniczyła się ona do kilku wywiadów
i luźnych dyskusji na korytarzach.
A w sobotę 11 lipca uczciliśmy jeszcze Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa
Nacjonalistów Ukraińskich okresu wojny i nieco po, uczestnicząc w wieczornym
nabożeństwie w garnizonowym kościele p.w. św. Barbary w Gliwicach, gdzie
nasz Krzyż Golgoty Wschodu zaznaczył swoją obecnością tę niezwykłą okazję.