STOWARZYSZENIE PAMIĘCI ARMII KRAJOWEJ
ODDZIAŁ GLIWICE
  • O Nas
  • Statut
  • Linki
  • Pomnik
  • Strona Tytułowa
  • 

    11-20.11.2020. Święto Niepodległości i „Burza”.

    Tegoroczne obchody Święta Niepodległości w naszym kraju upłynęły w cieniu
    poszerzonych ograniczeń jesiennego nasilenia trwającej wciąż pandemii
    koronawirusa, ale też akcji politycznie motywowanych
    ugrupowań „za” i „przeciw” działań rządu i państwowych
    instytucji. Świętowaliśmy więc głównie w domach.

    Na tym tle jasnym ognikiem
    był plakat organizatorów
    warszawskiego Marszu
    Niepodległości poświęcony
    pamięci niedawno zmarłego
    Andrzeja Pityńskiego.

    Marsz Niepodległości okazał się
    ostatecznie miejskim rajdem samochodowym, który zakłócili żądni zadym
    awanturnicy, i skrzętnie wykorzystali awanturnicy polityczni.

    A tymczasem w naszym Kalendarium mija data wydania
    historycznego rozkazu gen. Bora Komorowskiego, dowódcy
    Armii Krajowej, 20 listopada 1943 roku
    nakazująca intensyfikację akcji
    przeciwko okupantowi niemieckiemu,
    jako wsparcia i ułatwienia działań
    nadciągającej ze wschodu Armii
    Czerwonej i jej partyzantki, która
    stopniowo pojawiała się na ziemiach
    polskich.
    Współdziałanie między żołnierzami
    sowieckimi i polskimi układało się różnie. Były przypadki
    przemocy i wymuszeń Rosjan na ludności cywilnej co
    powodowało reakcje polskich partyzantów, ale były też
    przykłady współpracy, jak w sytuacji ugrupowania 12 Pułku Piechoty A.K. Ślaska
    Cieszyńskiego, które po zdobyciu tajnej informacji ostrzegło działających w pobliżu
    partyzantów kapitana Jewgienija Biereźniaka
    o mającej się rozpocząć niemieckiej obławie.
    Szybkie przemieszczenie z zajmowanych terenów
    uchroniło wszystkich przed otoczeniem i likwidacją.

    Kapitan odwzajemnił się po wojnie, gdy za tajną
    działalność stalinowski sąd skazał Franciszka Oremusa
    żołnierza pułku na karę śmierci. Dzięki wspierającemu
    oświadczeniu Rosjanina w odwołaniu wyrok zamieniono na dożywocie a po odwilży
    politycznej i amnestii anulowano.

    Nic nie usprawiedliwia jednak zdradzieckich działań NKWD i „Smierszu”, które
    postępując za frontem podstępnie aresztowały wielu żołnierzy A.K.
    by następnie ich zamordować lub wywieźć na roboty do łagrów.