06-13.04.2021. Reduta, Covid i zbrodnie.
Mijają kolejne miesiące w cieniu pandemii Covid-19. W Polsce mamy trzecią falę zachorowań i śmierci, która przewyższyła wszystkie dotychczasowe.
Wśród dotkniętych nią znaleźli się m.in. piosenkarz
śp.Krzysztof Krawczyk i Maciej Świrski - Prezes
Reduty Dobrego Imienia.
Ten pierwszy przegrał swą walkę,
ten ostatni wyszedł z niej zwycięsko.

Pan Maciej pisze do nas od czasu
do czasu. Kilka tygodni temu
przekazał szczegóły zwycięskiej
rozprawy sądowej przeciwko
"profesorom" Grabowskiemu
i Engelking. Piszemy ich naukowe tytuły w cudzysłowiu
gdyż nie licują one z etyką, która powinna być główną

cechą ich postępowania, zwłaszcza
w rozprawach historycznych, czyli
ich specjalizacji, notorycznie
kłamiąc, fałszując źrodła
i szkalując Polskę i Polaków.
Aż wstyd, że noszą polskie obywatelstwo.
Tym razem "profesorski" duet przegrał w sądzie sprawę
wytoczoną mu przez Filomenę Leszczyńską, bratanicę bohaterskiego wójta Malinowa

na Podlasiu który narażając na smierć siebie, swoją rodzinę

i wielu innych Polaków ratował
i pomagał Żydom w czasie
hitlerowskiej okupacji. Nie
przeszkodziło to współczesnym
"bohaterom" j.w. oskarżyć go
w swojej książce "A potem jest
noc" o współpracę z Niemcami
i ich zbrodnie na Żydach
popełnione w rejonie gminy.
Reduta wspierała panią Filomenę
prawnie i finansowo bo to jej
w dużej mierze należy się wdzięczność i uznanie za ostateczny sukces prawdy nad
kłamstwami, których obecnie tak wiele się pojawia w światowej prasie, na temat
"współudziału Polaków" w Holokauście.
Pan Maciej podzielił się też z nami swoim doświadczeniem walki z Covidem.
A nie była to łatwa walka. Elementami jej były 2 tygodnie gorączki powyżej 38st,
pulsoksymetr do mierzenia saturacji i pulsu, ćwiczenie oddychania poprzez rurkę
zanurzoną w butelce z wodą, ruch i świeże powietrze otwartego okna, oklepywanie
pleców, nebulizator do inhalacji, kondensator tlenu, tabletki antyzakrzepowe.
W ostateczności jednak, jak przyznał prezes, jego zwycięstwo i fakt że żyje,
zawdzięcza głównie swojej żonie, która stała przy nim wiernie i trwała, będąc pomocą
i wsparciem w każdej chwili.
Wiemy, że właśnie wychodzi na prostą, po podobnej batalii, jedno z członkowskich
małżeństw naszego Oddziału. Jak twierdzi jego “lepsza połowa” - jest to efekt
"szturmu do Nieba". Możemy więc tylko dodać: - Chwała Panu !
A tymczasem 13 kwietnia minęła kolejna rocznica i Narodowy Dzień Pamięci Ofiar
Zbrodni Katyńskiej. Ciekawe, że nasz prezes ( którego ojciec we Lwowie był
oficerem Wydziału II Armii Krajowej i szczęśliwie uniknał tragicznego losu swoich
kolegów ) otrzymał właśnie tego dnia pierwszą dawkę anty-covidowej szczepionki.