21.08-01.09.2021. Zadwórze i Westerplatte.
Nasi koledzy powrócili właśnie z wyprawy na Ukrainę, gdzie uczestniczyli m.in.
w imponującej uroczystości pod pomnikiem „Polskich Termopili” jak często jest
nazywane odległe 33 km od Lwowa, Zadwórze.
Porównanie obrony skrawka terenu, z niewielkim
wyniesieniem, przed sowiecką armią Budionnego w 1920
roku do ostatniego naboju i walki na bagnety i kolby,

z podobnym bojem greckich
straceńców, świadomych
dysproporcji sił perskich
napastników i ich własnych
2,5 tysiąca lat wcześniej
jest ze wczech miar
zasadne.
Ostatecznym celem obrońców

było opóźnienie marszu

wrogiej armii, tam na Ateny
tu na Lwów, choć ich los
był przesądzony.
Rozwścieczeni napastnicy
znęcali się, po złamaniu
oporu kilkuset bohaterów,
nad ich martwymi ciałami.
Tam pozbawiając głów
i paląc, tu masakrując
do niepoznania i rabując
z własności.
Upamietniające zwycięski
opór polskiej młodzieży
Lwowa założenie projektowe
pomnika i jego otoczenia
przemawia i jest najlepszą lekcją historii i patriotyzmu.
Liczne zaś uczestnictwo rodaków podnosi na duchu
i buduje.
Podobnie buduje utrwalająca się tradycja wrześniowych
uroczystości na cmentarzu w Bojkowie, gdzie spoczywają
dwaj bohaterowie siedmiodniowego oporu
polskiej placówki na Westerplatte w pierwszych dniach wojny 1939 roku.

I tym razem pogoda nas nie rozpieszczała. Deszcz padał cięgiem ale czymże jest opad
wody z nieba wobec gradu pocisków z niemieckiego pancernika Schleswig Holstein,

bombowców i myśliwców jaki spadał na niewielki
skrawek terenu bronionego przez Polaków.
Organizatorzy, pod
przewodnictwem historyka
Krzysztofa Kruszyńskiego
z pobliskiej
Szkoły Podstawowej nr 8, zadbali jak zwykle o słowo
i śpiew, oprawę i układ. Było dostojnie i doniośle.
Świt przebijał się z wolna przez chmury, wojsko stało jak mur i nawet młodzież
harcerska trwała dzielnie w deszczu.
My złożyliśmy białe i czerwone znicze na grobach
naszych bohaterow po apelu poległych i salwie honorowej. Inne delegacje składały
wieńce i kwiaty.
Zimno i wilgoć wygnały nas do dziennych zajęć więc nie skorzystaliśmy
z świetlicowego poczęstunku, ale planujemy to nadrobić w przyszłym roku.