6-22.01.2022. Nowy Rok. Zima, tradycja i śmierć.
No i mamy rok 2022 ! Tym razem początek stycznia był bezśnieżny.
Prezentujemy więc zdjęcie z początku grudnia wykonane na ośnieżonym placu
budowy

naszego pomnika. Na bocznych powierzchniach
pierwszego stopnia postumentu widać odbicie śniegu
w polerowanych podstopnicach z ciemno zielonego
granitu.Tak po śląsku, po górniczemu.
Nasza prasa doniosła
o noworocznej wizycie
Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego u Papieża.
Złośliwi twierdzą, że pojechał z kopertą prosić
o rozgrzeszenie.

A tymczasem
Covid znowu wymutował nową
wersję ( Omikron ), po której
experci oczekują piątej fali epidemii na poziomie nawet 70 tys.
zakażeń dziennie. Póki co dzieci chodzą normalnie do szkół
i wszystko

wydaje się nie aż tak
tragiczne.
6 stycznia na ulicach polskich
miast ( w tym Gliwic i powiatu )
pojawiły się orszaki Trzech Króli,
które stopniowo urastają do ważnej
polskiej tradycji. W Gliwicach był to orszak
samochodowy, ale już np. w Pyskowicach ludzki.
Choinki wciąż rozświetlają nam wieczory, bo przecież rozbieramy je dopiero 2 lutego

w święto Matki Boskiej
Gromnicznej.
Tak więc cieszymy się
Bożym Narodzeniem,
jego atmosferą
i śpiewaniem kolęd.
Mieliśmy jednak też
trochę smutku. Dotarła bowiem do nas wiadomość o śmierci naszego kolegi Tomka
Żywolta, wnuka generała Armii Krajowej Anatola Żywolta, który w czasie wojny

był ostoją Polskiego Państwa Podziemnego w rejonie Pruszkowa.
Ś.p. Tomka nie widzieliśmy od dłuższego czasu. Na uzyskanych
właśnie zdjęciach z Cmentarza Centralnego w Gliwicach widoczne
jest miejsce pochówku, Jego
i Jego

najbliższych. Wśród nich
grobu ś.p. dziadka, dla którego próbował uzyskać
godny standard wykończenia.
Jak widać bezowocnie.
Ś.p. Tomek zmarł na
mutację stwardnienia rozsianego, które w ciągu
kilku tygodni spustoszyło mu organizm
doprowadzając do zgonu. Cześć Kolego !
Wiemy gdzie spoczywają Twoje prochy.
Odwiedzimy Cię czasem.
Jak co roku styczeń jest dla nas miesiącem
pamięci o Powstaniu Styczniowym, które najgłębiej wryło się w historię naszego
narodu przynosząc śmierć najlepszych jego synów, emigrację i degradację struktur
narodowego majątku.
Ofiara ta jednak, jak biblijne obumarłe ziarno, przyniosła
stukrotny plon. Plon niepodległości w 1918 roku.