01.08.2022. Rocznica wybuchu Powstania.
Wśród sporów i komentarzy, z tłem międzynarodowej sytuacji wokół wojny
na Ukrainie, wakacyjnej ulgi po umiarkowanej stabilizacji inflacyjnej i wciąż
silnych upałach, obchodziliśmy kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.
Podczas uroczystości w Gliwicach i Pyskowicach frekwencja była mizerna,
w innych miastach nie było ich wcale. W Gliwicach zawyły syreny co nie zawsze
miało miejsce w przeszłości. Na rynku były race i hymn.
Pod kaplicą pamięci Kościoła św. Barbary zebrali się
zwolennicy Klubu Gazety Polskiej.
Organizatorzy
warszawskiego
marszu pamięci
i koncertu
pieśni powstańczych
zanotowali zaś najwyższą,
z dotychczasowych, frekwencję, pomimo wysiłków prezydenta stolicy
aby spacyfikować ich dążenia przyznania im ustawowej rangi i praw.
Brawo demokracja !
W tle zaś pojawiały się dziennikarskie refleksje i analizy
nad sensem, wartością i doniosłością
wojennego zrywu Polaków i ich warszawskich elit.
Obóz opozycji
eksponował wątki
zdroworozsądkowe,
obóz konserwatywny
dostrzegał wartości
i wyższość pryncypiów nad ofiarą.
Pewnie spory tego typu można by przenieść

na wiele innych spraw i toczących się obecnie
dywagacji, które sprowadzić można do różnic
w charakterach wypowiadających je osób.
Cóż, pewnie zawsze będą tacy dla których heroizm
jest głupotą a poświęcenie dla dobra wspólnego
nie warte wysiłku.
Póki co tradycja upamiętniania wybuchu Powstania Warszawskiego w naszym
społeczeństwie trwa i ewoluuje do formy coraz dojrzalszej i powszechnej.
Oby tak dalej.