21-24.01.2023. Rocznica i odrodzenie.
Mija 160 lat od wybuchu Powstania Styczniowego. Okoliczności obchodów
tej rocznicy obecnie są zdecydowanie różne od minionych dziesięcioleci.
Wojna na Ukrainie związała na nowo narody tworzące dawną Rzeczpospolitą.

W okresie II wojny światowej zarówno na Litwie jak i
Ukrainie powstały silne ugrupowania pro-nazistowskie,
kolaborujące z hitlerowcami i mające na swoim koncie

straszliwe zbrodnie
na Polakach.
Militarna klęska Niemiec
w tej wojnie wcale nie
oznaczała jednak wyzwolenia i wolności dla krajów
Europy Środkowo-Wschodniej. Dopiero Powstanie

„Solidarności” i rozpad
tzw. Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich
przywróciły im suwerenność i niezawisłość.
Następnym etapem,
dziejącym się obecnie
na naszych oczach, jest
ewolucja i odrodzenie historycznych więzów jakie przez
całe stulecia istniały pomiędzy Polską, Litwą, Ukrainą
i Białorusią w granicach dawnej Rzeczpospolitej.
22 stycznia, w rocznicę wybuchu Powstania, na
wileńskim cmentarzu Rossa prezydent Gitanas Nausėda
oddał hołd jego uczestnikom, nad grobami pokrytymi
litewskimi, białoruskimi, ukraińskimi i polskimi
wieńcami.

A 23 stycznia
w warszawskiej Cytadeli
i Pałacu pod Blachą
prezydenci Polski, Litwy, Ambasador Ukrainy i Swietłana
Cichanouska jako przedstawicielka wolnej, niepodległej
i suwerennej Białorusi, upamiętnili 160. rocznicę
wybuchu Powstania.
Pod bramą Cytadeli Andrzej Duda powiedział, że w 1863 roku Polacy, Litwini, Ukraińcy
i Białorusini walczyli o zrzucenie rosyjskich kajdan, carskiej opresji, o wolność i powrót
niepodległego państwa, naszej wspólnej Rzeczypospolitej, którą utraciliśmy w wyniku

ingerencję zaborców.
Wspólnie odsłonięto również
wystawę, która jest dziełem polskich i litewskich
historyków sztuki i muzeów, poświęconą Powstaniu
Styczniowemu, objętą patronatem obu Prezydentów.
Ciekawym akcentem na tle obchodów okrągłej rocznicy
Powstania była publikacja, która przewinęła się przez

niektóre media, o upływie 230 lat od śmierci króla Francji Ludwika XVI który
został zgilotynowany, w wyniku Wielkiej Rewolucji Francuskiej, 21 stycznia 1793 roku. Taki sam los zgotowano jego żonie Marii
Antoninie. Ich
starszy syn
i następca tronu wkrótce zmarł
na gruźlicę, a młodszy Ludwik
został umieszczony w twierdzy
Temple, gdzie zamęczono go na śmierć w wieku 10 lat.
Łącznie przed śmiercią chłopiec spędził w różnych formach
odosobnienia i więzienia 7 lat, zgodnie z wytycznymi
Robespierra: „Nie zabijać. Nie truć. Jednak pozbyć się go.”
Ciało tego ostatniego, zgodnie z obowiązującym prawem,
władcy Francji umieszczono
w zbiorowej mogile, ale dzięki
odwadze jednego z lekarzy, po sekcji zwłok zachowało się do dzisiaj jego serce,
przechowywane w kryształowej wazie, w kaplicy królewskiej bazyliki Saint-Denis –
miejscu pochówku królów Francji i obojga rodziców Ludwika XVII.