2-12.04.2023. Spotkanie, rocznica i święta.
Zbliżają się Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Czyli potocznie - Wielkanoc.
Sklepy mięsne i urzędy pocztowe zapełniają się niecierpliwymi klientami,

starającymi się jak najszybciej kupić tradycyjne produkty
na stół wigilijny i wysłać zestaw kartek z życzeniami do rodziny.
Komputeryzacja i komórkowa telefonizacja ułatwiają proces
komunikacji, ale dla tradycyjnie myślących rodaków szynka

na stole i kartka wielkanocna to
nie to samo co supermarket
i sms w „komórce”. I słusznie.
Ostatnio przeżyliśmy kolejną
rocznicę śmierci Jana Pawła II
i z ilości uczestników marszów
pamięci

widać było, że ludzi „myślących inaczej”
o polskim papieżu jest zdecydowanie mniej niż Jego
spadkobierców, a kłamstwo i fałsz, zakorzenione

w lewicowych ideologiach
Marksa, Engelsa i głowach
ich współczesnych następców,
nie są w stanie obalić prawdy,
wiary i tradycji na których

opiera się nasza kultura.
Początek roku już za nami,
zegar planowanych wydarzeń
tyka a tu mieliśmy okazję
zapoznać się z ciekawymi
informacjami dotyczącymi
uroczystości rokrocznie współorganizowanych
przez nas pod Barutem, na granicy województwa śląskiego i opolskiego.

Okazuje się, że pierwszymi organizatorami wydarzeń,
poświęconych pamięci żołnierzy NSZ którzy zginęli
na polanie Hubertus, byli członkowie niezależnych

organizacji kombatanckich
z Opola: Niezależnego Ruchu
Kombatantów Armii Krajowej
i Niezależnego Stowarzyszenia
Kombatantów Polskich.
6 Lipca 1991 roku odprawiono pierwszą mszę św i odbyła się
pierwsza uroczystość z uczestnictwem jednostki wojskowej
z Tarnowskich Gór, kombatantów ze sztandarami 5 Lwowskiej
Dywizji AK, 11 Karpackiej Dywizji AK, harcerzy i zaproszonych
gości reprezentujących władze lokalne i wojewódzkie z Katowic.
Te same osoby wcześniej zawiązały Komitet Budowy Pomnika Pamięci i ufundowały
stojący tam do dzisiaj krzyż, pod którym obecnie odbywają się nasze uroczystości.
Niestety, czas wykruszał ich szeregi i wkrótce zmuszeni byli przekazać pieczę nad
miejscem, i rodzącą się tradycję obchodów, lokalnym władzom.
A źródłem informacji, zamieszczonych powyżej, był syn głównego inicjatora działań,
por. AK Karola Smoczkiewicza, który podczas naszego spotkania nie omieszkał
podzielić się z nami pamiątkowymi zdjęciami swojego ś.p. Ojca z czasów
młodości wczesnej i tej nieco późniejszej.