04-10.09.2023. Śmierć i jej znaczenie dla pokoleń.
W poniedziałek 4 września pożegnaliśmy majora Stanisława Turskiego.
Żołnierza Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych oddziału kpt. „Stepa”.
Urodzony w 1929 roku miał 10 lat gdy wybuchła wojna ale jego potrzeba
włączenia się w działania starszych kolegów z oddziałów partyzanckich była silniejsza

od ograniczeń wieku. Jako łącznik i kolporter prasy
podziemnej działał na terenie Podbeskidzia, a po

zakończeniu wojny przeniósł się
na Śląsk, gdzie w Gliwicach
założył warsztat krawiecki.
W czasach „Solidarności” był
aktywnym członkiem ruchu pomagając prześladowanym rodzinom
i służąc radą działaczom Związku.
W ostatnim okresie życia brał

udział w spotkaniach z młodzieżą
i wydarzeniach patriotycznych jako świadek historii.
Za swoją działalność awansowany
do stopnia majora został odznaczony Krzyżem Wolności
i Solidarności w 2018 roku ( na zdjęciu poniżej ).
W kościele p.w. Krzyża Świętego w Gliwicach oddaliśmy
hołd temu zasłużonemu Polakowi, a na Cmentarzu

Komunalnym
uczestniczyliśmy
w Jego pochówku.
Cześć Jego pamięci !
My będziemy pamiętać o Nim jako uczestniku
rokrocznych uroczystości w Barucie.

A 1o września
w Markowej na Lubelszczyźnie wraz z milionami
Polaków bezpośrednio i zdalnie uczestniczyliśmy

w uroczystości
beatyfikacji rodziny
Ulmów, która swoją
postawą dała
świadectwo
najwyższym wartościom chrześcijańskim, oddając
swoje życie w ofierze za innych ludzi.
Jak wiemy w 1944 roku ojciec rodziny, będąca
w ciąży matka, 6 dzieci i chroniący się w ich domu

8 osób narodowości
żydowskiej zostało
zamordowanych przez
niemieckich żandarmów
w czasie trwającej
na ziemiach polskich okupacji niemieckiej.
Podstawą egzekucji było drakońskie prawo okupanta,
zabraniające pomocy Żydom pod groźbą kary śmierci.
Świadomi ryzyka rodzice podjęli się pomocy znanym sobie członkom

tej narodowości. W tym dwojgu dzieciom, dając
świadectwo miłości bliźniego, do granicy ofiary
życia własnego i swojego potomstwa.
Ale to ryzyko podjęli.
Niemcy nie oszczędzili nikogo. A na sugestię by
zostawić dzieci, dowódca żandarmów miał
odpowiedzieć, że zabijając wszystkich oszczędzi
kłopotu gminie.
W uroczystości wzięły udział najwyższe władze Rzeczpospolitej z Prezydentem,
Premierem i panią Marszałek Sejmu.
Tak się dzieje, gdy śmierć członków narodu, ma znaczenie dla pokoleń.